Pierwszy Taniec....

Pierwszy Taniec…ach… temat rzeka, temat piękny i wcale nie stresujący. Wiele Par, przychodząc do mnie na pierwszą lekcję, mówi od razu: „mamy po dwie lewe nogi i brak nam talentu do tańca”. Też tak o sobie mówicie? Ja mam na to wiele różnych sposobów, na to jak nauczyć się tańczyć, w taki sposób aby ten taniec sprawiał Wam przyjemność i nie był niepotrzebnym stresem podczas Waszego pięknego Dnia!

Pierwszą sprawą jest omówienie stylu Wesela i w jakim miejscu będzie się odbywać: czy to będzie Pałac, Góralska Chata, plener czy elegancki Hotel. Rozmawiamy o tym jak duży jest parkiet, czy są na nim jakieś słupy, przeszkody, jak będą ustawieni goście, stoły, gdzie będzie rozstawiony zespól, czy muzyka do pierwszego tańca będzie grana przez zespół czy też puszczana w oryginale.
Kolejna rzecz to jest dobór odpowiedniej muzyki, która powinna być wybrana przez Was, którą lubicie, kojarzy Wam się z jakimś wspólnym momentem, jest zgodna z waszymi charakterami. Jeśli nie potraficie się zdecydować to ja oczywiście mogę doradzić na podstawie sporządzonej przez Was listy utworów, która piosenka lub utwór będzie łatwiejszy, lub jaki taniec można do niej zatańczyć, biorąc pod uwagę Wasz stopień zaawansowania, muzykalności i koordynacji ruchowej. O temacie muzyki będę jeszcze pisać w oddzielnym artykule.
Ważne są oczywiście również Wasze stroje. Jeśli Panna Młoda planuje założyć np. suknię o kroju „Rybka” to trzeba to uwzględnić przy układaniu choreografii. Tak samo ważna jest kwestia welonu, długość sukni ślubnej, obuwia czy marynarki Pana Młodego. Wszystkie te elementy odpowiednio zaplanowane nie popsują Wam pierwszego tańca. Dokładniej opiszę to w kolejnych artykułach. 
Sama choreografia powinna być prosta, tak aby Para Młoda mogła w momencie tańca skupić się na uśmiechu i stworzeniu cudownej, romantycznej atmosfery. Trudność choreografii jest uzależniona od Waszych umiejętności co oceniam po pierwszym spotkaniu i kilku krokach przez Was zatańczonych.
Pamiętajcie, pierwszy taniec to nie „Taniec z Gwiazdzami”, to Wasz romantyczny moment rozpoczynający zabawę z zaproszonymi gośćmi. Nawet jeśli marzycie o zatańczeniu Tanga czy Jive’a to niech to będzie zatańczone z uśmiechem na twarzy i miłością w oczach. Taniec ten tańczycie dla Siebie nawzajem a nie dla gości.
Jeśli chcecie wypaść naturalnie i swobodnie to trzeba nastawić się na trenowanie między lekcjami indywidualnym czy zajęciami grupowymi. Nawet najprostsze kroki mogą się pomylić jeśli nie są wyćwiczone i nie wychodzą automatycznie. Tak jak wcześniej pisałam, podczas pierwszego tańca nie ma miejsca na liczenie pod nosem i myślenie o krokach – to da się wyćwiczyć poprzez dużą ilość powtórek. Nawet jeśli pomylicie się, to wyćwiczony taniec można uratować np. stosując przećwiczone wcześniej na lekcjach tzw. wyjście awaryjne.
Acha i jeszcze jedno, nie da się „zrobić” pierwszego tańca w jedną godzinę (chyba że jesteś Johnem Travoltą). Wszystko co dobre potrzebuje czasu i poświęcenia.
Życzę Wam wszystkim wspaniałych Pierwszych Tańców!
 

 

Na lekcje indywidualne w Dancefloor można się umówić osobiście w recepcji Szkoły (pon.-pt.15.30-21.00), mailowo: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. lub telefonicznie: 723689655
Rozkład Kursów grupowych dla Narzeczonych dostępny jest w zakładce GRAFIK KRAKÓW